„Polityka nasza dąży niezłomnie do utorowania ludowi drogi do władzy, bo lud jest w narodzie olbrzymią większością 

i reprezentuje pracę i potęgę idealną. Kto trzyma z ludem, ten stanie obok nas do pracy, do walki, do budowania Polski! ..." 

                                                                                                                        Z przemówienia Ignacego Daszyńskiego wygłoszonego w Lublinie w dn.10.11.1918 r. 
                               STOWARZYSZENIE imienia IGNACEGO DASZYŃSKIEGO
 

M.Szyszkowska - Wybrane teorie socjalizmu

Prof. dr hab. Maria Szyszkowska

Wybrane teorie socjalizmu


sierpień 2017 r.
      Nie zachodzi związek konieczny miedzy poglądami lewicowymi i ustrojem demokratycznym. Trudno bowiem wprowadzać rozstrzygnięcia lewicowe w państwie oddając najwyższe funkcje w ręce ludzi przeciętnych i często do tego nieprzygotowanych. Innymi słowy lewicowość może być do pogodzenia z rządami autorytarnymi lub z systemem elitarnym o ile mianem elity będziemy określać – zgodnie z prawidłowym rozumieniem tego pojecia – ludzi mądrych i rozwiniętych duchowo oraz kierujących się bezinteresownością.
      Idee lewicowe mogą być na przykład urzeczywistniane w ustroju republikańskim, którego szczególnym zwolennikiem był Kant. Natomiast błędem byłoby utożsamianie lewicowości z określonym programem czy działaniami, którejś z partii. Pojęcie lewicowości bywa bowiem używane na określenie programów partyjnych, które godzą się na liberalizm ekonomiczny. Przykładem są partie socjaldemokratyczne w państwach europejskich. Ten fakt doprowadził do zamieszania wokół pojmowania lewicowości. Ponadto partie reprezentują jedynie swoich członków i sympatyków a nie społeczeństwo.
      Zachodzi związek konieczny między lewicowością i socjalizmem. Nie jest przedstawicielem lewicy ten, kto aprobuje liberalizm ekonomiczny. Obecnie w Polsce nie wypada oficjalnie cenić socjalizmu.
      Wiele pojęć obrasta rozmaitymi znaczeniami, ale to nie znaczy, że należy się ich wypierać. Na przykład w okresie hitleryzmu powstały w Niemczech narodowo – socjalistyczne teorie prawa naturalnego. W naszym życiu publicznym po 1989 roku politycy prawicowi też odwołują się do prawa naturalnego, ale oczywiście inaczej pojętego niż czynił to na przykład filozof Dietze w Niemczech.
      Wartość socjalizmu głosi konsekwentnie i odważnie w Polsce – Polska Partia Socjalistyczna. Nie ma ona należytego miejsca dla siebie w życiu publicznym. Pozbawiona środków finansowych, które inne partie otrzymują z budżetu, nie jest w stanie brać udziału w wyborach do parlamentu.
      Inspiracją dla współczesnej idei socjalizmu stał się kantyzm. Kant nie pisał o socjalizmie, ale sformułował imperatyw praktyczny, który stał się podstawą koncepcji socjalizmu rozwijanej przez neokantystów na przełomie XIX i XX wieku. Imperatyw praktyczny brzmi: „Postępuj tak byś człowieczeństwa tak w twej osobie, jako też osobie każdego innego, używał zarazem jako celu, nigdy tylko jako środka”.
      Sformułowana przez neokantystów teoria socjalizmu była ostro krytykowana przez marksistów. Marksiści uznali, że neokantyzm równa się rewizjonizmowi w ruchu robotniczym. Ta polityczna ocena neokantyzmu doprowadziła do jego niemal zupełnego zaniku w Polsce mimo, że przed 1950 rokiem, czyli przed okresem stalinizmu w Polsce, kantyzm i neokantyzm funkcjonowały mocno w polskiej myśli filozoficznej. Dodam, że do 1989 roku byłam jedynym przedstawicielem neokantyzmu w polskiej filozofii.
      Część neokantystów, a przede wszystkim F. A. Lange oraz H. Cohen i jego uczniowie tworzący szkołę marburską, dokonali zespolenia kantyzmu z socjalizmem. Ujmowali socjalizm inaczej niż Marks, a mianowicie jako problem etyczny – a nie ekonomiczny. Uznali, że socjalizm rozwiąże problem sprawiedliwości w społeczeństwie. Kierunek przemian społecznych ma zostać zdaniem neokantystów wytyczony przez ideę takiej przyszłości w której każdy człowiek będzie traktowany przez innego człowieka jako cel sam w sobie, a nigdy tylko jako środek. Ten cel uznali za ideę o znaczeniu absolutnie ważnym. Ona ma kształtować egzystencję społeczeństw. Przybliżanie się do tej idei wymaga wprowadzania sprawiedliwych rozwiązań gospodarczych, politycznych i kulturowych.
      Znamienną cechą socjalizmu neokantowskiego jest wskazywanie znaczenia patriotyzmu pod warunkiem, że miłość do ojczyzny nie przesłania celu wyższego, którym jest dobro całej ludzkości. Socjalizm urzeczywistniając sprawiedliwość ma ograniczyć rozmiary własności prywatnej, czyli znieść nadmierne nierówności majątkowe. Wprowadzaną przez socjalizm poprawę warunków ekonomicznych neokantyści wiązali z jednoczesnym podnoszeniem poziomu kulturowego całego społeczeństwa.
      Socjalizm zespalali neokantyści z rozwojem duchowym człowieka. Ten rozwój prowadzi do wzrostu znaczenia idei w życiu jednostek i społeczeństwa, a w tym idei sprawiedliwości. Niezbędny do tego celu jest trwały pokój. W przeciwieństwie do marksistów – neokantyści byli przeciwni wzniecaniu rewolucji. Zdaniem neokantystów nie rewolucja lecz pokój w wymiarze całego świata jest wyrazem sprawiedliwości. Jak pisał jeden z neokantystów A. Sturm, wojny są ścieraniem się podłości i chytrości i nie mają nic wspólnego ze ścieraniem się idei patriotycznych. Neokantyści przestrzegają przed grożącym ludzkości pokojem cmentarnym. Wiek XXI z rozkwitem broni masowego rażenia potwierdza słuszność tych obaw.
      Charakterystyczną cechą socjalizmu neokantowskiego jest pojmowanie prawa stanowionego jako czynnika nadrzędnego w życiu państwa. Zależność jest następująca: świadomość ustawodawców wyznacza treść przepisów prawnych. Z kolei prawo wyznacza sposób rozstrzygnięcia spraw ekonomicznych. A więc kantowski socjalizm różni się w istotny sposób od socjalizmu marksowskiego przede wszystkim tym, że neguje nadrzędną wartość czynnika ekonomicznego. Należy tu dodać, że neokantyści wiązali koncepcję socjalizmu z prawem naturalnym. Rudolf Stammler jest twórcą – równolegle z Leonem Petrażyckim – teorii prawa natury o zmiennej treści. Neokantyści nie stają więc na stanowisku arystotelesowsko-tomistycznej teorii prawa naturalnego, która w Polsce po 1989 roku pełni istotną rolę w działalności prawotwórczej.
      Neokantyści zdają sobie sprawę z tego, że nieodpowiedzialne byłoby rozwiązywanie problemu biedy materialnej w drodze działalności filantropijnej.
      Nie ma nienaruszalnych instytucji państwowych i nie ma też niezmiennych rozstrzygnięć prawnych. Ponadto zaszczepia się nam błędnie nakaz przystosowywania się do świata, który jest, zamiast do świata na miarę ideałów. Neokantyści formułując koncepcję socjalizmu jednocześnie podkreślają, że każdy z nas powinien być zaangażowany w pokojową przemianę naszego niesprawiedliwego świata. Nie było dotąd pokolenia edukowanego w Europie w duchu trwałego pokoju.
      Wcześniej wyrazicielem wartości socjalizmu był Adam Mickiewicz. Publikował artykuły w „Trybunie Ludów” – dzienniku politycznym wydawanym w Paryżu, w 1849 roku. Mickiewicz wyrażał solidarność z narodami walczącymi o wolność. Tadeusz Stolarski w książce „Socjalizm i jego różnorodne koncepcje” określa poglądy Mickiewicza mianem socjalizmu etycznego. Mickiewicz cenił braterstwo wolnych ludzi. Zaprzeczeniem egoizmu narodowego oraz doraźnych interesów jest zdaniem Mickiewicza socjalizm. Jego urzeczywistnienie doprowadzi do powstania nowego świata. Mickiewicz uznał za konieczne odrodzenie społeczeństwa na zasadach braterstwa. Określa socjalistę jako człowieka, który kieruje się uczuciami pozbawionymi egoizmu. Ukierunkowanymi na wspólne dla ludzkości cele.
      Socjalizm zdaniem Mickiewicza zapewni szczęście i nie dopuści do krzywdzenia kogokolwiek. Socjalizmu nie należy utożsamiać ani z przemocą, ani z rezygnacją z jakichkolwiek autorytetów. Jednocześnie podkreśla, że dawne autorytety przeminęły. Socjalizm ma – jak to pojmował Mickiewicz – łączyć się z rozwojem moralnym jednostek. W ten sposób pojmował zarazem postęp. Socjalizm to zarazem nowa epoka w dziejach ludzkości w której funkcjonowałyby powszechnie uczucia religijne i patriotyczne, ale pozbawione nacjonalizmu. Socjaliści odznaczają się poczuciem sprawiedliwości i pragną, co podkreślał poeta, bytu wspólnotowego. A więc nie ujmował socjalizmu wyłącznie jako teorii ekonomicznej.
      Pisząc o socjalizmie Mickiewicz wskazywał zarazem na istotne znaczenie czynu, który urzeczywistni tę teorię. Teorię, która jest wyrazem nie tylko moralności, ale także uczuć człowieka.
      Inny Polak, wybitny filozof Edward Abramowski, sformułował na początku XX wieku nową teorię socjalizmu. Uznał socjalizm za doskonały ustrój społeczny i gospodarczy. Uzależniał realizację socjalizmu od zmian w świadomości człowieka. Socjalizm można wprowadzić gdy rozwój moralny człowieka na to pozwoli, a przede wszystkim gdy nastąpi powszechne wprowadzenie własności spółdzielczej. Był zwolennikiem socjalizmu zespolonego nierozdzielnie z pacyfizmem. Uważał, że państwo powinno być zniesione. Pragnął utworzyć ustrój, który doprowadzi do tworzenia się wspólnot opartych na wzajemnej życzliwości. Spółdzielczość miała rozwiązać problemy społeczne i gospodarcze w skali powszechnej, a także przyczynić się do budzenia szacunku do człowieka. Przestrzegał, by nie wiązać socjalizmu z nacjonalizmem.
      Socjalizm w ujęciu Abramowskiego to ustrój przeniknięty tolerancją. Jego zdaniem zmiany w psychice i świadomości człowieka nastąpią najpierw w obrębie wspólnot wynikających z własności spółdzielczej, a następnie ogarną poszczególne państwa. Wprowadzenie socjalizmu, zdaniem Abramowskiego, spowodowałoby zanik państwa, które z reguły powołuje do życia biurokrację. Społeczeństwo zrzeszone w rozmaitych kooperatywach powinno sprawować władzę. Socjalizm zapewniłby wolność jednostek w atmosferze powszechnego braterstwa, czyli zostałaby urzeczywistniona idea równości.
      Należy podkreślić, że spółdzielnie nie uznają zysku – co podkreślał Abramowski - za cel fundamentalny. Owe kooperatywy pojmował Abramowski jako sposób zorganizowania społeczeństwa zapewniający rozwój duchowy jednostkom. Socjalizm to najlepsze rozwiązanie sposobu współistnienia jednostek. Osiągnąć socjalizm należy wyłącznie drogą pokojową.
      Koncepcję Abramowskiego określa się zasadnie mianem socjalizmu bezpaństwowego; jego zdaniem każde państwo ogranicza wolność jednostki. Jest to idea nie państwa socjalistycznego, lecz socjalistycznej ludzkości. Należy podkreślić, że Edward Abramowski współdziałał ze Stefanem Żeromskim, Stanisławem Wojciechowskim, czy Władysławem Grabskim. Maria Dąbrowska formułowała swoje poglądy pod wpływem dzieł i działań Abramowskiego. W okresie dwudziestolecia międzywojennego wprowadzano w życie jego koncepcję spółdzielczości.
      Jeszcze inną koncepcję socjalizmu przybliżył Jacek Breczko we wspomnianej już książce „Socjalizm i jego różnorodne koncepcje”. Nazwał koncepcję socjalizmu sformułowaną przez Jerzego Stempowskiego mianem śródziemnomorskiego. Jacek Breczko słusznie wyjaśnia, że myśliciel ten nie określał siebie mianem socjalisty, ale taki sens mają jego poglądy. Przede wszystkim zaznacza się w jego dziełach niechęć do nacjonalizmu. W państwach narodowych obywatele, jak podkreśla, żyją w stanie zagrożenia. Takie państwa wciąż wskazują na kogoś jako swojego wroga. Czasy współczesne potwierdzają to stanowisko Stempowskiego, bowiem w konsekwencji prowadzi to do wojen.
      Wartością szczególnie cenioną przez Stempowskiego było braterstwo. Zwrócił on uwagę na to, że wolność i równość starają się zagwarantować ustawy. Natomiast braterstwa nie da się wprowadzać przy pomocy przepisów prawnych. Ten ideał powinien przyświecać ludzkości jako cel do spełnienia. Miał nadzieję, także po drugiej wojnie światowej, że ludzkość może się udoskonalić dzięki kształceniu i stosownemu wychowaniu.
      W poglądach Stempowskiego zaznacza się wyraźna krytyka przemocy i wojen, które prowadzą do zagłady najbardziej ideowych obywateli. Uważał, że niezbędne jest wprowadzenie ubezpieczeń zdrowotnych oraz zagwarantowanie każdemu pracy. Przejmował go głęboko los skrzywdzonych oraz społeczeństw niszczonych przez podziały i wzajemną nienawiść.
      Na zakończenie tego rozdziału nawiążę do wspomnianego już personalisty chrześcijańskiego Mouniera. Ten francuski filozof był reprezentantem lewicowego nurtu w chrześcijaństwie. Jego stanowisko zasadnie określa Natalia Chapliy mianem personalistycznego socjalizmu. Uważał on, że należy oddzielić chrześcijaństwo od kapitalizmu.
      Filozof ten nakłaniał do rewolucji o charakterze zarówno ekonomicznym, jak i duchowym. Te dwa rodzaje rewolucji splatają się w sposób konieczny ze sobą. Najpierw należy przekształcić Ja, by móc tworzyć właściwy kształt ludzkiej egzystencji. Doprowadzi to do utworzenia wspólnoty ludzkiej.
      Mounier przeprowadził w swoich dziełach krytykę kapitalizmu, który doprowadził człowieka do roli środka zaabsorbowanego konsumpcją i dążeniem do wygody, co stanowi zaporę dla rozwoju duchowego. Kapitalizm doprowadził do rozwarstwienia społeczeństwa na bogaczy, drobnych posiadaczy oraz biedaków. A celem życia nie jest szczęście lub dobrobyt lecz duchowy rozwój. Niszczy człowieczeństwo dążenie do zysku. Prywatne interesy najbogatszych grup w społeczeństwie stają się groźną siłą polityczną.
      Nakazem powinno się stać zwalczanie niekontrolowanej indywidualnej własności. Znoszenie własności prywatnej doprowadzi do tworzenia się rzeczywistej wspólnoty i będzie zarazem sposobem przezwyciężania niesprawiedliwości i wszelkiego zła

X X X

      Niszczenie środowiska naturalnego postępuje obecnie w zastraszającym tempie. Wzgląd na zdrowie człowieka, wzgląd na zachowanie harmonii świata przyrody nie jest brany pod uwagę, ponieważ rozum decydentów pozostaje na usługach ich popędów. A najsilniejszym jest zysk materialny. Jesteśmy jedynymi istotami niszczącymi środowisko w którym żyjemy. Towarzyszy temu błędne przekonanie o doskonałości człowieka i uprawnienia do tego, by niszczyć świat przyrody, którego nie powołaliśmy do życia.
      Negatywne zmiany zachodzą nie tylko w środowisku naturalnym, ale także w świecie stwarzanym przez człowieka, czyli w świecie kultury i cywilizacji. Te negatywne zmiany stają się zagrożeniami. Zawodzi rozum sławiony w kulturze europejskiej. O losach świata nie decydują mędrcy. Nie decydują ci, którzy odznaczają się ponadprzeciętną uczuciowością, wrażliwością i wyobraźnią oraz płynącym stąd poczuciem odpowiedzialności za ludzkość.
      Nierówność ludzi jest cechą wrodzoną. W każdej grupie społecznej zaznacza się elita złożona z jednostek o szerokich horyzontach myślowych, odznaczająca się ponadprzeciętnymi uzdolnieniami i wyższym poziomem wewnętrznego rozwoju, jak również większą siłą psychiczną. Elita ta poczuwa się do obowiązków wobec innych nieznanych sobie członków społeczeństwa. Natomiast w państwach demokratycznych decydującą rolę pełni większość, na którą składają się przeciętne jednostki. Dominuje troska o prawidłowo funkcjonujący system parlamentarny, zamiast troski o prawidłowe kształtowanie świadomości jednostek w skali powszechnej. Zaznacza się niechęć do zrozumienia tego, że najlepsza instytucja demokratyczna może być wykorzystywana dla dobra własnego sprawujących władzę, zamiast dla dobra wszystkich.
      W Polsce nieoczekiwanie znaleźliśmy się w warunkach gospodarki neoliberalnej. Robotnicy na pewno nie strajkowaliby przewidując likwidację fabryk. Radykalne zmiany stają się niezbędne. Rynek traktuje się błędnie jako obiektywną siłę, która ma wyznaczać nasze życie.
      Zamiast buntu znękanego niedostatkiem i rozczarowaniem społeczeństwa – narasta jego bierność. Wiąże się ona z lękiem przed utratą pracy. Niemałą też rolę odgrywa manipulacja świadomością przez media oraz obniżający się poziom edukacji.
      Neoliberalizm gospodarczy prowadzi nieuchronnie do wojen, bowiem przynoszą one duże zyski. Uczestniczymy nie w wojnach niepodległościowych lecz prowadzonych w imię cudzych interesów.
      Uprawnienie do tego, by jedni bogacili się kosztem drugich, skutkuje zanikiem wspólnot opartych o bezinteresowność i lojalność. Wzmaga się osamotnienie.
      Demokracja stała się ustrojem przynoszącym przywileje osobom bogatym. Nawet kandydowanie w wyborach wymaga dużych nakładów finansowych. Wartość człowieka stała się zależna od statusu materialnego, co jest dramatycznym nieporozumieniem.
      Znaczenie własności państwowej i własności spółdzielczej jest istotne z punktu widzenia ekonomicznego, oraz korzystnie wpływa na psychikę i relacje międzyludzkie. Likwidowanie w Polsce tych form własności powinno budzić głęboki niepokój. Powszechna prywatyzacja, dogmat liberalizmu ekonomicznego, sprawia, że państwo rezygnuje zarazem ze sprawowania funkcji pomocniczych wobec obywateli. Na przykład oddanie kolei państwowych kilkudziesięciu spółkom skutkuje brakiem połączeń między miastami jeżeli są one nieopłacalne. Obcy kapitał wykupując zakłady przemysłowe w Polsce, przekształca nas w rynek zbytu dla Zachodu.
      W połowie XX wieku Gustaw Radbruch - jeden z najwybitniejszych niemieckich filozofów prawa i zarazem minister sprawiedliwości w Republice Weimarskiej - wykazał w swoich dziełach, że demokracja wymaga odejścia od neokapitalizmu na rzecz socjalizmu. Zaznaczam, że był kantystą. Otóż wyjaśniał – i ma to znaczenie aktualne – że demokracja jest zespolona z równością formalno-prawną. Natomiast materialne wyrównanie społeczeństwa może gwarantować jedynie socjalizm. Demokracja, jego zdaniem, nie przylega do neoliberalizmu gospodarczego, bo prowadzi on do rozwarstwienia materialnego. A więc socjalizm i demokracja są ze sobą sprzęgnięte.
      Utożsamianie socjalizmu jedynie z marksizmem jest przejawem naszej propagandy i zarazem dowodem braku wiedzy.
      Od ukształtowania świadomości jednostek oraz ich charakterów zależą przepisy prawne – a one rozstrzygają o sposobie gospodarowania. Na przykład własność spółdzielcza uczy solidarności, uczciwości, odpowiedzialności. Własność ta wytwarza postawy, które można określić mianem społecznego indywidualizmu. Jest to rozwijanie cech indywidualnych z uwzględnieniem tego, że mamy obowiązki wobec innych, że stanowimy cząstkę ludzkości, więc powinniśmy działać na rzecz wspólnych celów. Społeczny indywidualizm to przeciwwaga dla szerzącej się bezwzględnej rywalizacji oraz przeciwwaga dla poszukiwania sukcesu materialnego kosztem niszczenia konkurentów i niszczenia środowiska naturalnego.
      Funkcjonuje w Polsce przeciwstawienie: albo komunizm, albo liberalizm ekonomiczny. Nie tylko jest ono nieprawdziwe, ale co gorsza ma zniewalającą moc dla tych, którzy nie chcą żyć w świecie rządzonym przez korporacje i banki. W konsekwencji wiele osób lękając się komunizmu, którego nota bene nigdy nie wprowadzono ani w PRL, ani w ZSRR – wybiera liberalizm ekonomiczny z jego negatywnymi skutkami.

Prof. Maria Szyszkowska
"... Inspiracją dla współczesnej idei socjalizmu stał się kantyzm. Kant nie pisał o socjalizmie, ale sformułował imperatyw praktyczny, który stał się podstawą koncepcji socjalizmu rozwijanej przez neokantystów na przełomie XIX i XX wieku... "

Immanuel Kant

Immanuel Kant (1724 - 1804) – 

niemiecki filozof oświeceniowy, profesor logiki i metafizyki na Uniwersytecie Albrechta w Królewcu. Immanuel Kant jest twórcą filozofii krytycznej, zakładającej, że podmiot jest poznawczym warunkiem przedmiotu. 

"... sformułowanie imperatywu kategorycznego brzmi następująco:

Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w swej osobie, jako też w osobie każdego innego, używał zawsze zarazem jako celu, nigdy tylko jako środka.

To sformułowanie imperatywu kategorycznego ma bardzo długą historię w etyce. Jest to inny sposób wyrażenia tej samej treści co w maksymie „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Jest to dla nas zalecenie uszanowania innych, jedynie z tego, wystarczającego, powodu, że są oni tak samo racjonalnymi istotami jak i my. Innych powinniśmy traktować jako cel w sobie, gdyż tak samo traktujemy również siebie. Wykorzystując drugiego człowieka jako jedynie środek do osiągnięcia swego celu, lekceważymy jego człowieczeństwo; traktując człowieka jak rzecz, nie szanujemy w nim istoty racjonalnej. W swych konsekwencjach doktryna ta miała istotny wpływ na demokrację. Potwierdza ona demokratyczny pogląd o „równości wszystkich wobec prawa”. (...)

Źródło: Richard H. Popkin, Avrum Stroll, FILOZOFIA. Zysk i S-ka, Poznań 1994.
"... Wcześniej wyrazicielem wartości socjalizmu był Adam Mickiewicz. Publikował artykuły w „Trybunie Ludów” – dzienniku politycznym wydawanym w Paryżu, w 1849 roku. Mickiewicz wyrażał solidarność z narodami walczącymi o wolność... cenił braterstwo wolnych ludzi. Zaprzeczeniem egoizmu narodowego oraz doraźnych interesów jest zdaniem Mickiewicza socjalizm... " 

Adam Mickiewicz (1798—1855) -

"Najwybitniejszy poeta polski, uważany za największego wśród poetów słowiańskich, zajmował się 
w różnych epokach swego życia działalnością społeczną i polityczną. Już w młodości organizował wśród młodzieży uniwersyteckiej w Wilnie stowarzyszenia dla kultywowania patrjotyzmu, nauki i cnoty na zasadach oświeconego liberalizmu. Na emigracji po upadku powstania listopadowego, wydawał czasopismo poświęcone sprawom emigracji i wyzwoleniu Polski p.n. “Pielgrzym Polski”. W r. 1848, po wybuchu rewolucji we Włoszech, zorganizował w Rzymie legjon polski dla walki z Austrją, poczem w Paryżu stanął na czele międzynarodowego komitetu redakcyjnego, wydającego czasopismo rewolucyjno-republikańskie: “Trybuna Ludów” (La Tribune des Peuples) ..." 

Źródło: Polska myśl demokratyczna 
w ciągu wieków - Antologia. 
"Nowa Polska", Londyn 1945.

Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!