„Polityka nasza dąży niezłomnie do utorowania ludowi drogi do władzy, bo lud jest w narodzie olbrzymią większością 

i reprezentuje pracę i potęgę idealną. Kto trzyma z ludem, ten stanie obok nas do pracy, do walki, do budowania Polski! ..." 

                                                                                                                        Z przemówienia Ignacego Daszyńskiego wygłoszonego w Lublinie w dn.10.11.1918 r. 
                               STOWARZYSZENIE imienia IGNACEGO DASZYŃSKIEGO
 
Stanowisko na temat „LEWICOWOŚĆ I SOCJALIZM” 

opracowane przez prof. Marię Szyszkowską i przyjęte przez Radę Naczelną PPS 
na posiedzeniu w dniu 4 lutego 2017 roku
     Miliony Polaków zostały skazane po 1989 roku na biedę i bezrobocie, na emigrację za chlebem, na zależność od obcego kapitału. Wprowadzenie baz amerykańskich do Polski – jak głosi propaganda – ma być wyrazem wolności w przeciwieństwie do dawnej obecności wojsk radzieckich u nas. 
     Nieznany w czasach PRL podział Polaków na biednych i milionerów nie ma nic wspólnego z demokracją, czyli ustrojem opartym o zasadę równości. Koncerny zbrojeniowe w dążeniu do zysku skłaniają do wojen. Określa się je mianem misji pokojowych mącąc świadomość społeczeństwa. Szukanie wroga na Wschodzie ma uzasadniać wydatki na produkcję broni.
     Kapitalizm, inaczej neoliberalizm ekonomiczny, wprowadzony nieoczekiwanie, zniszczył polską gospodarkę, sugeruje dążenie do zysku jako nadrzędne, likwiduje działania prospołeczne państwa. Osoby wymagające pomocy zostały skazane na łaskę działań filantropijnych, co jest upokarzające. Towarzyszy temu szerzenie nieprawdy o czasach PRL mimo, że każdy miał w tamtych latach zapewnioną pracę, bezpłatne nauczanie i opiekę lekarską. Krytykują szczególnie zajadle czasy PRL ci, którzy z dobrodziejstw tamtego okresu czerpali korzyści. A dziś umacniają kapitalizm w którym człowiek jest „kapitałem ludzkim” a więc przedmiotem.
     Kompromitacja określonej partii lewicowej nie powinna być uznawana za kompromitację dążeń i oczekiwań o tym charakterze w ogóle. Być może wyraźna różnica zaznacza się nie między lewicą i prawicą, lecz obecnie między tymi, którzy kierują się bezinteresownością, a tymi, którzy w imię własnego interesu angażują się w sprawy publiczne. Spontanicznym przejawem poglądów lewicowych jest współczucie dla ludzi biednych i dyskryminowanych. 
     Obowiązują w Europie zasady prawne, pochodzące ze starożytnego Rzymu. Jedna z nich nie dozwala na działanie prawa wstecz. Dokonująca się w Polsce reprywatyzacja powinna budzić opór społeczeństwa. Oddaje się w ręce prywatne legalnie upaństwowione obiekty utrzymywane przez dziesiątki lat z budżetu państwa, czyli z pieniędzy podatników, a więc społeczeństwa.
     Tradycyjnie uznane zostało za kryterium lewicowości i prawicowości stanowisko wobec własności prywatnej. Ruchy lewicowe głosiły niezbędność uspołeczniania środków produkcji. Również ruchy lewicowe chrześcijańskie krytykowały własność prywatną. Część myślicieli chrześcijańskich z prawa naturalnego, które w filozofii chrześcijańskiej pełni nadrzędne znaczenie, wyprowadza prawo każdego do korzystania z własności – nie zaś jedynie do własności prywatnej. 
     Niewątpliwie wyróżnikiem lewicowości jest domaganie się równości nie tylko formalnoprawnej w sprawach tak fundamentalnych jak oświata i lecznictwo bez względu na wiek pacjenta. Przedstawiciele lewicy troszczą się o tych, których egzystencja jest zagrożona. A więc na przykład o emerytów i rencistów. Ten odruch uczuciowej troski o biednych i dyskryminowanych wiąże się z gotowością, by przeciwstawiać się wszelkim przejawom niesprawiedliwości. Ruchy lewicowe nie wskazują zdobywania dóbr materialnych jako celu życia.
     Człowiek lewicy jest przedstawiany u nas propagandowo jako ciemny charakter, wróg Kościoła, powiązany często z aparatem bezpieczeństwa poprzednich lat, odpowiedzialny za stalinizm. 
     Łatwiej jest określić kto nie jest człowiekiem lewicowym. Trzeba zaliczyć do tej grupy tych, którzy kiedyś należeli do PZPR o ile dziś zacierają te ślady i wtórują prawicy w krytyce PRL. Człowiekiem lewicy nie są ci, którzy cenili socjalizm, a dziś odżegnują się od tego, by czerpać profity po zmianie politycznej.
     Człowiekiem lewicy jest ten, kto odznacza się szczególnie następującymi właściwościami: 
  • Człowiek lewicy w XXI wieku czuje się przede wszystkim częścią całej ludzkości, co nie znaczy, że nie jest mu bliska narodowa tradycja i kultura.
  • Utrwalenie pokoju nie tylko w Europie lecz na całym świecie - oto dążenie lewicowego człowieka w XXI wieku. Należy je uznać za fundamentalne, bowiem pokój chroni życie człowieka, Kosmos, dzieła kulturowe oraz pozwala, by środki finansowe wydatkowane na zbrojenia przeznaczać na lecznictwo i oświatę.
  • Człowiek lewicy powinien oddzielać wiarę religijną od prawa, polityki oraz nauki. Może być wyznawcą jednej z wielu religii, bądź ateistą, albo człowiekiem bezwyznaniowym.
  • Człowiek mający przekonania lewicowe nie powinien uznawać własności prywatnej za jedyną i nienaruszalną. Powinien cenić własność państwową i spółdzielczą.
  • Człowiek lewicy nie może się godzić na dyskryminację mniejszości.
  • Człowiek lewicy ma darzyć szacunkiem ludzi sędziwych i podważać pogląd, iż stanowią obciążenie dla tych, którzy pracują.
  • Człowiek zaliczający siebie do lewicy powinien być zwolennikiem społeczeństwa wieloświatopoglądowego i zarazem programów medialnych o takim charakterze.
  • Wyznawca poglądów lewicowych ma być człowiekiem czynu.
  • Człowiek lewicy w XXI wieku powinien być przeciwnikiem neoliberalizmu gospodarczego. Powinien być rzecznikiem jednej z możliwych teorii socjalizmu.
  • Człowiek lewicy wyraża sprzeciw wobec podatku liniowego, ponieważ jest on korzystny jedynie dla ludzi bogatych.
  • Lewicowość wyraża się w trosce, by zagwarantować każdemu możliwość pracy, bądź świadczeń pozwalających na zaspokajanie potrzeb materialnych i zdrowotnych.
  • Człowiek lewicy uczestniczy we wspólnym działaniu dla wspólnego dobra.
     
     Wartość socjalizmu głosi konsekwentnie i odważnie w Polsce – Polska Partia Socjalistyczna. Nie ma ona należytego miejsca dla siebie w życiu publicznym. Pozbawiona środków finansowych, które inne partie otrzymują z budżetu, nie jest w stanie brać udziału w wyborach do parlamentu i w życiu publicznym, bo nie ma dostępu do mediów.
     Wcześniej wyrazicielem wartości socjalizmu był Adam Mickiewicz. Publikował artykuły w „Trybunie Ludów” – dzienniku politycznym wydawanym w Paryżu, w 1849 roku. Mickiewicz wyrażał więź z narodami walczącymi o wolność. Zaprzeczeniem egoizmu narodowego oraz doraźnych interesów jest zdaniem Mickiewicza socjalizm. Jego urzeczywistnienie doprowadzi do powstania nowego świata. Mickiewicz uznał za konieczne odrodzenie społeczeństwa na zasadach braterstwa. Określa socjalistę jako człowieka, który kieruje się uczuciami pozbawionymi egoizmu, ukierunkowanymi na wspólne dla ludzkości cele. 
     Inny Polak, wybitny filozof Edward Abramowski – mistrz Stefana Żeromskiego - sformułował na początku XX wieku nową teorię socjalizmu. Uznał socjalizm za doskonały ustrój społeczny i gospodarczy. Uzależniał realizację socjalizmu od zmian w świadomości człowieka. Socjalizm można wprowadzić gdy nastąpi powszechne wprowadzenie własności spółdzielczej. Był zwolennikiem socjalizmu zespolonego nierozdzielnie z pacyfizmem. Pragnął doprowadzić do tworzenia się wspólnot opartych na wzajemnej życzliwości. Spółdzielczość miała rozwiązać problemy społeczne i gospodarcze w skali powszechnej, a także przyczynić się do budzenia szacunku do człowieka. 
     Należy podkreślić, że spółdzielnie nie uznają zysku – co podkreślał Abramowski – należy uznać za cel fundamentalny. Owe kooperatywy pojmował Abramowski jako sposób zorganizowania społeczeństwa zapewniający rozwój jednostkom. Osiągnąć socjalizm należy drogą pokojową. 
     Na zakończenie nawiążę do personalisty chrześcijańskiego Mouniera. Ten francuski filozof był reprezentantem lewicowego nurtu w chrześcijaństwie. Uważał, że należy oddzielić chrześcijaństwo od kapitalizmu. 
     Filozof ten nakłaniał do rewolucji o charakterze zarówno ekonomicznym, jak i duchowym. Te dwa rodzaje rewolucji splatają się w sposób konieczny ze sobą. Doprowadzi to do utworzenia wspólnoty ludzkiej. 
     Mounier przeprowadził w swoich dziełach krytykę kapitalizmu, który doprowadził człowieka do roli środka zaabsorbowanego konsumpcją i dążeniem do wygody. Kapitalizm doprowadził do rozwarstwienia społeczeństwa na bogaczy, drobnych posiadaczy oraz biedaków. A celem życia nie jest szczęście lub dobrobyt lecz duchowy rozwój. Niszczy człowieczeństwo dążenie do zysku. Prywatne interesy najbogatszych grup w społeczeństwie stają się groźną siłą polityczną.
     Nakazem powinno się stać zwalczanie niekontrolowanej indywidualnej własności. Znoszenie własności prywatnej doprowadzi do tworzenia się rzeczywistej wspólnoty i będzie zarazem sposobem przezwyciężania niesprawiedliwości i wszelkiego zła.
     Zamiast buntu znękanego niedostatkiem i rozczarowaniem społeczeństwa – narasta jego bierność. Wiąże się ona z lękiem przed utratą pracy. Niemałą też rolę odgrywa manipulacja świadomością przez media oraz obniżający się poziom edukacji. 
     Neoliberalizm gospodarczy prowadzi nieuchronnie do wojen, bowiem przynoszą one duże zyski. Uczestniczymy nie w wojnach niepodległościowych lecz prowadzonych w imię cudzych interesów.
     W połowie XX wieku Gustaw Radbruch - jeden z najwybitniejszych niemieckich filozofów prawa - wykazał w swoich dziełach, ze demokracja wymaga odejścia od neokapitalizmu na rzecz socjalizmu. Otóż wyjaśniał – i ma to znaczenie aktualne – że demokracja jest zespolona z równością, formalno-prawną. Natomiast materialne wyrównanie społeczeństwa może gwarantować jedynie socjalizm. Demokracja, jego zdaniem, nie przylega do neoliberalizmu gospodarczego, bo prowadzi on do rozwarstwienia materialnego. A więc socjalizm i demokracja są ze sobą sprzęgnięte. 
     Utożsamianie socjalizmu jedynie z marksizmem jest przejawem propagandy i zarazem dowodem braku wiedzy.
Prof. zw. dr hab. Maria Szyszkowska

Zainteresowania: filozofia, polityka

Poglądy: kantystka, pacyfistka, panteistka

W 2005 roku przez Szwajcarię nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla

Senator RP V Kadencji

Były Sędzia Trybunału Stanu (1993 – 1997)

Członek Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium PAN
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!