„Polityka nasza dąży niezłomnie do utorowania ludowi drogi do władzy, bo lud jest w narodzie olbrzymią większością 

i reprezentuje pracę i potęgę idealną. Kto trzyma z ludem, ten stanie obok nas do pracy, do walki, do budowania Polski! ..." 

                                                                                                                        Z przemówienia Ignacego Daszyńskiego wygłoszonego w Lublinie w dn.10.11.1918 r. 
                               STOWARZYSZENIE imienia IGNACEGO DASZYŃSKIEGO
 

Info CKW PPS 70/14 - Załącznik 1

Pobierz plik:

Stanowisko
Rady Naczelnej PPS na temat
„Lewica i współczesna polska lewica”
przyjęte na posiedzeniu w dniu 13 grudnia 2014 roku
   W listopadowych wyborach samorządowych – jak zwykle – uczestniczyła mniej niż połowa uprawnionych do głosowania. Głosami tej mniejszości wybrane zostały władze samorządowe. Dominowały: konserwatywny PiS i liberalne PO. Sukces odnieśli ludowcy reprezentujący mieszkańców wsi i mniejszych miast. Socjaldemokratyczny SLD nie osiągnął sukcesu. Bardzo urosły w siłę ruchy lokalne i lokalni liderzy zorganizowani w Komitety Wyborcze Wyborców.
   Po wyborach rozgorzała dyskusja o polskiej lewicy, a właściwie o braku lewicowego bloku politycznego i wyborczego. Z różnych sondaży wynika, że powinien on mieć poparcie połowy społeczeństwa.
   Mądrzy politolodzy, którzy akceptują neoliberalną rzeczywistość, twierdzą, że tradycyjny podział na lewice i prawicę jest już nieaktualny. Główna linia podziału politycznego powinna – jak w USA - przebiegać pomiędzy siłami „liberalizmu i nowoczesności”, a siłami „konserwatyzmu wynikającego z tradycji i religii”. Przewagę powinny mieć oczywiście siły „liberalizmu i nowoczesności”. 
   W Polsce pojęcie „lewica polityczna i społeczna” to rzeczywiście dzisiaj pojęcie niejednoznaczne. To pojęcie całkowicie rozmyte i pozbawione treści. Tak zwana transformacja ustrojowa była i jest realizowana przez wszystkie siły polityczne i te, które określają się jako prawicowe i te, które określają się jako lewicowe. Wspólnie wprowadziły one w Polsce brutalny neoliberalny kapitalizm. Wspólnie przez 25 lat niszczą własność społeczną w Polsce. Prywatyzują służbę zdrowia i szkolnictwo. I prawica i lewica zapomniały, że Konstytucja RP określa ustrój gospodarczy naszego państwa. Jest to społeczna gospodarka rynkowa, a więc system jaki jest w krajach skandynawskich. W odczuciu społecznym socjaldemokratyczny SLD, programowo nie różni się wyraźnie od liberalnego PO. 
   Określanie sił politycznych jako „lewica” i „prawica” zaczęło się ponad dwieście lat temu, na początku Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Od tego czasu „lewica” to reprezentanci „stanu trzeciego” – chłopstwa i mieszczaństwa, a więc reprezentanci ludzi żyjących z własnej pracy. „Prawica” to reprezentanci klas posiadających: dwieście lat temu była to arystokracja i duchowieństwo, a dzisiaj są to właściciele wielkiego kapitału międzynarodowego i właściciele kapitału lokalnego. 
   Zadaniem formacji lewicowych jest reprezentowanie interesów ludzi, którzy żyją z własnej pracy. Dotyczy to stanowienia prawa i wybierania władz państwowych i samorządowych. Dotyczy to pracy i płacy, a także warunków pracy. Interes ludzi pracy wyraża się też w sposobie podziału dochodu narodowego czy w kierunkach rozwoju gospodarczego i społecznego państwa.
   Interesy ludzi pracy i interesy klasy posiadającej są różne, a zwykle sprzeczne. Ta sprzeczność interesów będzie istniała, dopóki będzie istniała klasa pracująca i klasa posiadająca. Oznacza to, że w kapitalizmie musi być „lewica” jako reprezentant i obrońca interesów ludzi pracy. 
   Z założenia lewicowe są związki zawodowe. Postulaty związków zawodowych to postulaty ludzi pracy. To postulaty, o które mają walczyć lewicowe partie polityczne.
   Dziś w Polsce partie czy organizacje liberalne obyczajowo przedstawiają się jako lewicowe. Liberalizm obyczajowy, ogólnie rzecz biorąc, jest w interesie pracujących ale to margines problemów jakie stoją przed lewicą jako reprezentantem ludzi pracy. Głosząc liberalizm ekonomiczny i obyczajowy nie można przedstawiać się jako partia lewicy jak robi to pan Palikot. To nie jest nadużycie, to jest oszustwo! 
   Zasadnicza sprawa to panujący system społeczno-gospodarczy i stosunki własnościowe jakie on tworzy. Albo stosunki społeczne i gospodarcze odpowiadają potrzebom i dążeniom ludzi pracy, albo są sprzeczne z ich interesem. Kapitalizm to system społeczno-gospodarczy sprzeczny z interesem ludzi pracy. Wykazano to naukowo już wiele, wiele lat temu. Zakłada on wyzysk pracownika i tworzy przymus ekonomiczny w interesie klasy posiadającej. Umożliwia gromadzenie bogactw - z wyzysku pracowników, lichwy i handlu - jako własności prywatnej chronionej prawem spadkowym. Rozwija najgorsze ludzkie cechy jak egoizm, chciwość i pożądanie. Niszczy naturalne ludzkie dążenie do życia we wspólnocie. Trzeba postawić pytanie: czy lewica może popierać kapitalizm?
   W 1990 roku zaczęła się „transformacja” ustrojowa i zbudowano w Polsce najbrutalniejszy i najbardziej cyniczny kapitalizm neoliberalny. Majątek wspólny należący do ludzi pracy, tworzony przez dziesięciolecia ich pracy i wyrzeczeń został zniszczony lub „sprywatyzowany”. Właścicielem polskiej gospodarki stał się międzynarodowy kapitał. Ludziom pracy zafundowano ogromny dług publiczny, bo dla utrzymania spokoju społecznego kapitalistyczne państwo musi się zadłużać. Ten historyczny - mówiąc kolokwialnie –„ przekręt” jakim była transformacja ustrojowa, długo będą analizować historycy. Jednak jedno jest pewne: w 1990 roku i później nie było w Polsce prawdziwego reprezentanta interesów ludzi pracy. Nie było lewicy.
   Kapitalizm na świecie jest w kryzysie systemowym. Od siedmiu lat gospodarki Europy i USA nie rozwijają się. Nie ma przyrostu dochodów narodowych. W USA i w Europie musiano odrzucić neoliberalizm. Włączono interwencjonizm państwowy. Ale to ciągle za mało aby wyjść z kryzysu systemowego.
   W Polsce w dalszym ciągu prywatyzuje się i „reprywatyzuje” majątek społeczny. Neoliberalizm jest ciągle praktykowaną doktryną.
   W Polsce dziś – jak w 1990 roku – nie ma siły politycznej, która skutecznie reprezentuje interesy ludzi pracy. Nie ma silnej lewicy.
   Czas najwyższy aby zbudować w Polsce silną formację lewicową. Związki zawodowe, socjaldemokraci i socjaliści powinni przedstawić wspólną propozycję programową. Ustalić co trzeba zmienić w Polsce, w zarządzaniu państwem aby sprawy toczyły się w interesie ludzi pracy.
   Co powinno być w programie polskiej lewicy:
 - odrzucenie neoliberalizmu w polskiej gospodarce: odstąpienie od prywatyzacji i reprywatyzacji, zbadanie przez sądy nieprawidłowości i strat majątkowych jakie poniosło społeczeństwo polskie w wyniku procesów prywatyzacyjnych. Odrzucenie neoliberalnych doktryn społecznych i politycznych,
 - potwierdzenie obowiązywania w Polsce publicznych systemów szkolnictwa i ochrony zdrowia wynikających z solidarności społecznej i systemu emerytalnego wynikającego z solidarności pokoleń.
 - przyjęcie do realizacji postulatów związków zawodowych,
 - budowa systemu społeczno-gospodarczego wzorowanego na państwach skandynawskich,
 - media państwowe muszą przedstawiać prawdę w informacji i publicystyce,
 - Polska powinna mieć dobre stosunki z sąsiadami, nie powinna mieć obcych baz wojskowych na swoim terytorium i nie uczestniczyć w wojnach imperialnych.
   Wspólna propozycja programowa lewicy powinna stanowić wspólny program wyborczy koalicji lewicowej w wyborach do Sejmu i Senatu. 
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!