„Polityka nasza dąży niezłomnie do utorowania ludowi drogi do władzy, bo lud jest w narodzie olbrzymią większością 

i reprezentuje pracę i potęgę idealną. Kto trzyma z ludem, ten stanie obok nas do pracy, do walki, do budowania Polski! ..." 

                                                                                                                        Z przemówienia Ignacego Daszyńskiego wygłoszonego w Lublinie w dn.10.11.1918 r. 
                               STOWARZYSZENIE imienia IGNACEGO DASZYŃSKIEGO
 
<<< [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ]  >>>

Efekty transformacji !?

Ludwik Mizera

SPÓŁDZIELCZOŚĆ INWALIDÓW W OKRESIE TRANSFORMACJI
(Wybrane fragmenty)
   Przemiany społeczno polityczne jakie zaszły na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych były także odczuwalne przez środowiska osób niepełnosprawnych. Sytuacja tych osób w pierwszych latach transformacji była niezwykle trudna. Charakteryzowała się z jednej strony gwałtownym przyrostem liczby osób, które uzyskiwały orzeczenie o niepełnosprawności, a z drugiej dramatycznym spadkiem miejsc pracy i gorączkowym poszukiwaniem nowego systemu wspierania rehabilitacji społecznej i zawodowej osób z niepełnosprawnościami, dostosowanego do wymogów gospodarki rynkowej. (...)
Spółdzielczość inwalidów w Polsce Ludowej
   W Polsce Ludowej utworzono prawie 550 spółdzielni inwalidów i spółdzielni niewidomych w których znalazło zatrudnienie ponad 200 tys. osób niepełnosprawnych. Prawie w każdym powiecie funkcjonowała co najmniej jedna spółdzielnia inwalidów. W tym okresie zebrane doświadczenia zaowocowały stworzeniem modelu rehabilitacji, który zyskał miano „polskiej szkoły rehabilitacji”, a Światowa Organizacja Zdrowia i Międzynarodowa Organizacja Pracy uznała go za modelowy i godny do naśladowania przez inne kraje. W sposób kompleksowy obejmował on wszystkie istotne elementy rehabilitacji jak: edukacja, terapia zajęciowa, praca zawodowa, opieka medyczna i uczestnictwo w życiu społecznym. (...) Obowiązujący system wsparcia sprawiał, że spółdzielnie inwalidów były rentowne, generowały nadwyżkę bilansową.
   (...) Ówczesna średnia statystycznie spółdzielnia inwalidów to przedsiębiorstwo duże, zatrudniające 595 pracowników w tym 442 z niepełnosprawnościami, 505 było jej członkami z których 14 zasiadało w radzie nadzorczej spółdzielni. 
Nowy system wspierania rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych.
   W nowych warunkach społeczno – politycznych, gdzie zgodnie z przyjętym dogmatem uznano, że gospodarka może funkcjonować wyłącznie w oparciu o mechanizmy rynkowe, poprzedni system wspierania i finansowania rehabilitacji zawodowej okazał się nieprzydatny. Zatrudnienie w sektorze spółdzielczym zaczęło dramatycznie maleć. Te negatywne zjawiska spowodowały, że posłowie wywodzący się ze środowiska spółdzielczości inwalidów opracowali projekt ustawy o zatrudnianiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych, który zawierał nowy system wsparcia dostosowany do wymogów gospodarki rynkowej. Ustawa ta została przyjęta przez sejm 9 maja 1991 roku i mimo licznych nowelizacji w podstawowym zakresie obowiązuje do dziś. Lata 90-te na rynku pracy osób niepełnosprawnych zaowocowały gwałtownym liczbowym przyrostem zakładów pracy chronionej tworzonych przez prywatny kapitał w formie spółek prawa handlowego. W 2000 roku było ich prawie 3 300. Ogromną część środków finansowych jakimi dysponował PFRON przeznaczono na tworzenie nowych miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych w tych właśnie nowych, komercyjnych przedsiębiorstwach. (...) Zakłady pracy chronionej były zwolnione praktycznie ze wszystkich podatków łącznie z podatkiem VAT i dochodowym. Te przywileje odnosiły się oczywiście, także do spółdzielczych zakładów pracy chronionej. Niestety, spółdzielnie, ze względów ekonomicznych, nie mogły skorzystać z bardzo atrakcyjnego instrumentu wsparcia jakim były dotacje na tworzenie nowych miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych. Weszły bowiem w okres transformacji z posagiem: ponad 70% zatrudnieniem osób niepełnosprawnych. I z tego powodu borykały się z problemem redukcji zatrudnienia, a nie jego zwiększaniem. Wprowadzono wówczas specjalne formy wsparcia jak dofinansowanie w celu utrzymania zagrożonych likwidacją miejsc pracy z przyczyn ekonomicznych, czy restrukturyzacji. Z instrumentów tych korzystały głównie spółdzielnie. Mimo to wiele z nich upadło z powodów ekonomicznych, a część w procesie restrukturyzacji przekształciło się w spółki prawa handlowego. (...)
Spółdzielnie inwalidów obecnie
   Spółdzielnie inwalidów stanowią obecnie tylko część chronionego rynku pracy i to część bardzo małą. Zarówno pod względem zatrudnienia osób niepełnosprawnych jak i liczbą spółdzielni, stanowią jedynie 15% zbiorowości zakładów pracy chronionej.W 2014 roku działalność gospodarczą prowadziło tylko 218 spółdzielni inwalidów (w tym 21 spółdzielni niewidomych), w których znalazło zatrudnienie ponad 25 tys. osób niepełnosprawnych. Z różnych przyczyn (sanacja, przekształcenie, zakończenie działalności) w stanie likwidacji znajduje się około 40 spółdzielni inwalidów i niewidomych. Malejąca liczba tych spółdzielni powodowana jest głównie dwoma czynnikami: przekształcaniem w spółki prawa handlowego (w spółdzielniach o dobrej kondycji ekonomicznej) oraz upadłością lub pełną likwidacją z powodu złej sytuacji gospodarczej. (...)
   Spółdzielnie inwalidów znajdują się w trudnej i złożonej sytuacji finansowej. Bez systemowego wsparcia ze środków publicznych, głównie subwencji PFRON w formie dofinansowania do wynagrodzeń zatrudnionych osób niepełnosprawnych, znakomita większość z nich stanęła by na progu bankructwa. To dofinansowanie w 2013 roku wynosiło 1129 zł miesięcznie na osobę niepełnosprawną. Na tym samym poziomie i identycznych zasadach dofinansowanie to otrzymują wszystkie zakłady posiadające status zakładu pracy chronionej bez względu na formę właścicielską. W tych warunkach średnie wynagrodzenie osób niepełnosprawnych w spółdzielniach inwalidów wyniosło 2026 zł/m-c, przy średniej krajowej w gospodarce narodowej 3650 zł/m-c, a płacy minimalnej 1600 zł/m-c (2013 r.). 
Podsumowanie
   Minione 25 lecie charakteryzuje się ogromnym przyrostem pracodawców posiadających status zakładu pracy chronionej, ale zorganizowanych w formie spółki prawa handlowego (ponad 3 tys.). Spółdzielni inwalidów zaś ubyła połowa. Warto zauważyć, że przed transformacją tylko w spółdzielniach inwalidów pracowało więcej osób niepełnosprawnych (188 tys.) niż obecnie we wszystkich zakładach pracy chronionej (177 tys.). Wydaje się, że w okresie transformacji ustrojowej popełniono błąd zaliczając spółdzielnie inwalidów i niewidomych do przedsiębiorstw komercyjnych, a nie społecznych. Skazano je tym samym na te same reguły rynkowe co klasyczne przedsiębiorstwa kierujące się celami biznesowymi. Z tego powodu znacznie ograniczono ich funkcje społeczne. Ucierpiał na tym zakres działań rehabilitacyjnych adresowanych do osób niepełnosprawnym. Obecnie tylko 40% spółdzielni prowadzi zakładową przychodnię zdrowia i to w okrojonym zakresie. Świadczenia w dziedzinie rehabilitacji ograniczono do turnusów rehabilitacyjnych, indywidualnych programów rehabilitacji i drobnych dofinansowań ze środków zakładowego funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Zaprzepaszczono przy tym doświadczenie spółdzielczości i jej zgromadzony potencjał służący kompleksowej rehabilitacji społecznej, zawodowej i medycznej osób z niepełnosprawnościami. Można, z pewnym uproszczeniem stwierdzić, że w PRL spółdzielczość inwalidów pełniła rolę sieci ośrodków, gdzie na zlecenie państwa organizowano i prowadzono kompleksową rehabilitację od terapii zajęciowej do pracy zawodowej.
   Obecnie w spółdzielniach inwalidów i niewidomych występuje konflikt pomiędzy celami biznesowymi i społecznymi. Reguły rynkowe powodują, że ten pierwszy uzyskuje prymat. W tej sytuacji rodzi się postulat o prawne usankcjonowanie spółdzielczości inwalidów i niewidomych jako podmiotów ekonomii społecznej, łącznie z odpowiednimi instrumentami wsparcia. To rozwiązanie łagodziłoby problemy wynikające z tego konfliktu. W rozwój spółdzielczości należy włączać organizacje pozarządowe i jednostki samorządu terytorialnego, zwłaszcza poprzez organizowanie spółdzielni socjalnych osób prawnych. Bazując na przedsiębiorstwach społecznych, a szczególnie spółdzielniach, można reaktywować dobre elementy polskiego modelu rehabilitacji osób niepełnosprawnych: od terapii zajęciowej do pracy zawodowej. Należy podkreślić, że Polska ratyfikując w 2012 roku konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych zobowiązała się do promowania rozwoju spółdzielczości jako formy realizacji ich prawa do pracy. Jednak podstawowym warunkiem rozwoju spółdzielczości jest wola i determinacja jej obecnych i przyszłych członków, ich kapitał wzajemnego zaufania i dbałość o wspólne dobro. Jest paradoksem, że w III RP nie odnotowano ani jednej inicjatywy założycielskiej nowej spółdzielni pracy inwalidów, mimo obserwowanej zaradności i gospodarności Polaków. Chlubnym wyjątkiem jest dynamiczny rozwój spółdzielni socjalnych także w środowisku osób niepełnosprawnych. Prawdopodobnie przed tą formą spółdzielni, a zwłaszcza spółdzielniami osób prawnych, rysują się największe perspektywy. 

Warszawa, listopad 2014 r.
Cały artykuł do pobrania w pliku >>>
<<< [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ]  >>>
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!