„Polityka nasza dąży niezłomnie do utorowania ludowi drogi do władzy, bo lud jest w narodzie olbrzymią większością 

i reprezentuje pracę i potęgę idealną. Kto trzyma z ludem, ten stanie obok nas do pracy, do walki, do budowania Polski! ..." 

                                                                                                                        Z przemówienia Ignacego Daszyńskiego wygłoszonego w Lublinie w dn.10.11.1918 r. 
                               STOWARZYSZENIE imienia IGNACEGO DASZYŃSKIEGO
 

Dylematy lewicy

Fot. Krzysztof Żuczkowski

            < < <  [ ]  [ 2 ]  [ 3 ]  [ 4 ]  [ 5 ]  [ 6 ]  [ 7 ]  [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ]   > > >

Ile kosztuje państwo opiekuńcze - rozmowa z prof. Joakimem Palmem
 
Przegląd 39/2012

Ludzie będą chcieli płacić wysokie podatki,
gdy dostaną coś w zamian


Rozmawia
Kuba Kapiszewski


Państwo opiekuńcze na świecie jest w ataku czy w odwrocie?
– W perspektywie światowej mamy do czynienia ze wzrostem zainteresowania państwem opiekuńczym, a związane jest to z końcem epoki neoliberalnej, do czego oczywiście przyczynił się kryzys finansowy, ale nie tylko. Neoliberalizm miał wielkie problemy z rozwiązaniem poważnych kwestii, takich jak nierówności społeczne.
Domagają się go ludzie czy to politycy dostrzegli w nim rozwiązanie wielu problemów?
– Dobre pytanie. Z jednej strony, widać wyraźnie zainteresowanie polityków tym modelem, z drugiej, widać je także u ludzi, co przejawia się w głoszonych przez nich poglądach. W obecnej formie państwo opiekuńcze może nie być postrzegane jako rozwiązanie, dlatego szuka się sposobów, jak je zreformować i przemyśleć na nowo. Przykładem jest Brazylia, która nie tylko ma doskonały wzrost gospodarczy, lecz także minimalizuje nierówności społeczne.
Oni mają to szczęście, że śpią na ropie naftowej.
– Owszem, ale ich sukces nie sprowadza się do tego, bo mają także inne surowce i dużo produkują. Przykład Brazylii wpłynął na cały region Ameryki Łacińskiej. Inne państwa podążają drogą brazylijską. To nowy start dla państwa opiekuńczego. Kryzys pokazał dobre, makroekonomiczne powody utrzymania osłon socjalnych. W krajach Europy Zachodniej nie było potrzeby uruchamiania pakietów stymulujących gospodarkę, bo działały automatyczne stabilizatory, takie jak zasiłki dla bezrobotnych, które pobudzały popyt. Kraje ze słabszymi osłonami miały większe problemy z zarządzaniem makroekonomicznym.

JAKIE KOSZTY

Może po prostu nie wszystkich stać na to, żeby sobie zafundować osłony socjalne?
– Z państwem opiekuńczym wiąże się nieporozumienie, jakoby kosztowało więcej niż jego alternatywy.
A nie kosztuje?
– Niekoniecznie. Stany Zjednoczone dotychczas nie miały publicznego ubezpieczenia zdrowotnego, a koszt opieki zdrowotnej był najwyższy na świecie. Więcej też kosztują u nich ubezpieczenie zdrowotne biednych i opieka nad starszymi.
Republikanie mówią: programy socjalne powiększają deficyt.
– Najwyższe podatki bez wątpienia są w Skandynawii. Ale to nie u nas są problemy ze zbilansowaniem budżetów. Tegoroczny budżet Szwecji ma zaplanowany deficyt na poziomie 0,3%. Na przestrzeni ostatnich kilku dekad kraje z najwyższymi podatkami to te, które mają zbilansowane budżety, a nawet nadwyżki, mimo dużych wydatków. Nieprawdą jest, że jeśli masz wielkie wydatki, będziesz miał deficyt. Kryzys grecki nie polegał na zbyt dużych wydatkach, ale na niepowodzeniu państwa w zdobyciu odpowiednich przychodów z podatków. (...)


(...) OPIEKUŃCZA SZWECJA

Jeśli dysponujecie danymi, z których wynika, że wysokie podatki dają lepsze efekty niż niskie, to skąd jeszcze ten opór przed ich wprowadzeniem? W amerykańskiej debacie np. cięcia podatków wciąż są słowem kluczem Republikanów.
– W Szwecji mieliśmy bardzo amerykańską debatę na ten temat w latach 80. i 90., ale od tego czasu wielu naszych polityków otrzeźwiało. Zrozumieli, jak te rzeczy działają. To nie znaczy, że nie różnią się w poglądach. Centroprawicy udało się wprowadzić kilka typów cięć podatkowych, socjaldemokratom także. Trzeba zrozumieć, że pewne podatki są szkodliwe dla gospodarki, a inne nie. Wydaje mi się, że amerykańska klasa średnia nie ma poczucia, że dostaje coś w zamian. U nas ludzie to widzą. To ważny powód, dla którego w Szwecji nie ma poparcia dla obniżania podatków.
A jakie pan płaci podatki?
– Ok. 46%.
Znacznie więcej niż Mitt Romney.
– (Śmiech) Wysokie podatki to też kwestia informacji: jakie płacisz podatki? Jak są wydawane? Czy powinniśmy wydać więcej na coś innego? W informacji nadzieja, że lepiej poinformowani obywatele będą chcieli utrzymać ten stan rzeczy.
Kiedy właściwie zaczęło się szwedzkie państwo opiekuńcze?
– Sam proces był oczywiście bardzo długi, ale można wyróżnić kilka momentów, kiedy trzeba było zareagować na zmiany zachodzące w społeczeństwie. Zaczęło się ponad 100 lat temu, kiedy industrializacja spowodowała, że ludzie starsi zostali na prowincji, podczas gdy ich dzieci pracowały w miastach. Pierwszy system emerytalny zaprojektowano tak, aby odpowiadał na potrzeby mieszkańców i prowincji, i miast. Podczas recesji w latach 30. wprowadzono zasiłki dla bezrobotnych oraz inne programy społeczne, które rozwijano w latach powojennych. Kiedy gospodarka z produkcji przestawiła się na usługi, także dostosowano osłony socjalne do potrzeb zarówno klasy średniej, jak i pracującej. Ponownie stało się to, kiedy kobiety zaczęły odgrywać większą rolę w gospodarce.
I za każdym razem wszystkie opcje polityczne przystawały na te rozwiązania?
– Czasami było to porozumienie, jak przy emeryturach wypłacanych przez państwo. W przypadku funduszy emerytalnych zadanie przekonania większości klasy średniej przypadło socjaldemokracji. Natomiast jeśli chodzi o politykę prorodzinną, socjaldemokraci i liberałowie musieli się targować z konserwatystami. A teraz konserwatywny premier jedzie do Wielkiej Brytanii, aby promować nasze rozwiązania z zakresu polityki rodzinnej!
Czy w dłuższej perspektywie można utrzymać państwo opiekuńcze?
– Tylko jeśli zagwarantujemy przyszłe wpływy podatkowe, co oznacza inwestycje w młodych, zapewnienie odpowiedniego klimatu ekonomicznego, żeby mogli pracować i żeby nie martwili się o dzieci. Jeśli to nam się uda, państwo opiekuńcze podtrzyma się samo.

<<<  [ 1 ]  [ 2 ]  [ 3 ]  [ 4 ]  [ 5 ]  [ 6 ]  [ 7 ]  [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ]   >>>
"Dylematy lewicy"     to aktualnie ważne dla socjalistów i innych ludzi lewicy wypowiedzi, teksty, eseje, wykłady o bieżącej tematyce społeczno-politycznej i filozoficzno-ekonomicznej - to materiały pobudzjące do twórczej dyskusji i głębszych ideowych przemyśleń.
Prof. Joakim Palme – socjolog, syn premiera Szwecji Olofa Palmego. Dyrektor Instytutu Badań nad Przyszłością w Sztokholmie, profesor nauk politycznych Uniwersytetu w Uppsali oraz Uniwersytetu Południowej Danii. Współpracownik naukowy Szwedzkiego Instytutu Badań Społecznych (SOFI). Członek rady Uppsala Center for Labour Studies (UCLS) oraz Hanaholmen Cultural Centre w Helsinkach. W latach
1999-2001 przewodniczący Welfare Commission (Kommittén Välfärdsbokslut) przy szwedzkim rządzie. Wiceprzewodniczący rady Olof Palme Memorial Fund. Autor publikacji z zakresu polityki społecznej.
Kliknij, aby edytować pełny tekst orygimału:
Kreator stron - łatwe tworzenie stron WWW